Menu

Moja droga przez in vitro.

Blog o przedłużających się staraniach o dziecko, trudnej drodze przez procedury ivf i uczucia jakie temu towarzyszą.

Jak przetrwać święta?

czajkaa

Myślę, że to pytanie zadaje sobie wiele osób znajdujących się w sytuacji podobnej do mojej. Tym razem jest mi o tyle ciężko, że mam tą okropną świadomość, że byłabym teraz w 12 tygodniu. I za każdym razem jak o tym pomyślę, a te myśli niestety same cały czas mnie nachodzą, to czuję niewyobrażalny żal. I pretensje do losu dlaczego nam się to wszystko musiało przytrafić. Wiem, że nie jesteśmy jedyni na świecie, ale tak się właśnie czuję. Bo w moim świecie jesteśmy jedyni. Sporo osób w naszym otoczeniu miało mniejsze lub większe problemy, ale to my jesteśmy w czarnej dupie. 

Chyba jednak pójdę do psychologa. Nie wiem czy coś to da... w sumie nawet jak mam napisać niektóre rzeczy, przyznać się przed samą sobą do niektórych uczuć czy emocji to jest mi ciężko, a co dopiero o tym rozmawiać. Ale w końcu chcę się zgłosić do specjalisty,który powinien być wykwalifikowany w prowadzeniu tego rodzaju rozmów. Jedno co wiem to to, że przed kolejną próbą muszę być gotowa. Fizycznie i psychicznie. Do końca roku muszę się jakoś pozbierać. I spróbować wejść w nowy rok z pozytywnym nastawieniem. 

Trochę odeszłam od pytania, ale i tak nie znam na nie odpowiedzi.

Jedyne co mogę powiedzieć to, żeby przetrwać święta i nie zwariować. Bardziej.

A.

© Moja droga przez in vitro.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci