Menu

Moja droga przez in vitro.

Blog o przedłużających się staraniach o dziecko, trudnej drodze przez procedury ivf i uczucia jakie temu towarzyszą.

Trzecie podejście

czajkaa

Powoli dochodzę do momentu, w którym jestem teraz. Trzeci criotransfer. Tym razem monitoring cyklu przebiegł bez zakłóceń, owulacja wystąpiła nawet wcześniej niż się spodziewałam, nawet transfer wypadł akurat idealnie na sobotę. Pojechaliśmy więc, li... więcej

Druga porażka

czajkaa

Tym razem nie wzięłam zwolnienia w pracy. Akurat był taki czas, że ciężko by było robić sobie wolne, a uznałam, że normalnie ludzie nawet nie wiedzą, że akurat zagnieżdża się zarodek, więc jak ja będę uważać to jeśli ma się udać, to się uda. Tym raze... więcej

I znów czekanie.

czajkaa

Zasada jest taka: po nieudanym transferze świeżym, po stymulacji, zalecany jest cykl przerwy. Więc znów musieliśmy zaczekać. Oczywiście cierpliwość to zupełnie obca mi cecha. Szczególnie jeśli na czymś mi zależy. Drugą rzeczą, której nie lubię jest u... więcej

Punkcja...transfer...oczekiwanie

czajkaa

Nadeszła sobota...heh chociaż to było pół roku temu pamiętam nawet dni tygodnia co kiedy było robione. Na szczęście sobota, przynajmniej nie musiałam znów kombinować w pracy. Znieczulenie przeszłam bez komplikacji, pobrano 7 komórek, 5 było dojrzałyc... więcej

Ciąg dalszy naszej historii.

czajkaa

Już wiedzieliśmy. Chociaż na początku jakoś to do mnie nie dotarło. No jak to? Nie ma plemników? I co teraz? Zaczęliśmy szukanie specjalisty, który zajmuje się takimi przypadkami, co okazało się niełatwą sprawą. Chociaż mieszkamy w średniej wielkości... więcej

© Moja droga przez in vitro.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci